Z początkiem 2017 roku w życie wejdą nowe przepisy, które nieco zmienią brytyjski egzamin na prawo jazdy. Projekt unowocześniania egzaminu wdrażany jest na Wyspach już od ponad roku.

Konsultacje związane z proponowanymi tym razem zmianami miały odbyć się w drugiej połowie września. Celem projektu jest dostosowanie egzaminu do zmian technologicznych w społeczeństwie, które przyczyniają się także do zmiany sposobu jazdy. Stąd też wśród proponowanych zmian w egzaminie, które wejdą w życie w 2017 roku, znalazła się jazda z pomocą nawigacji GPS.

Ponadto kursant będzie musiał zadbać o bezpieczeństwo pojazdu. Wśród sprawdzanych umiejętności znajdzie się wyjeżdżanie tyłem z miejsca parkingowego. Sam egzamin będzie natomiast dwukrotnie wydłużony. Obecnie trwa tylko 10 minut — po zmianach będzie trwać już 20.

Zmiany obejmą także nie tylko sam egzamin na prawo jazdy, ale i kurs poprzedzający test umiejętności przyszłego kierowcy. Kursy będzie można odbywać na drogach szybkiego ruchu (ekspresowych i autostradach). Każdy, kto zda egzamin za pierwszym podejściem, zostanie nagrodzony. Projekt przewiduje możliwość otrzymania zwrotu części kosztów kursu na prawo jazdy dla takich osób. To spora motywacja do pilnej nauki.

Proponowane zmiany znajdują uzasadnienie w badaniach, które pokazują, że wzrósł odsetek kierowców poruszających się z pomocą nawigacji samochodowej. Jeszcze w 2009 roku tylko 33 proc. kierowców używało tej technologii (stosunkowo młodej w tamtym czasie). Teraz to już zdecydowanie ponad połowa wszystkich poruszających się po drogach.

Statystyki pokazują także, że część wypadków powodują niedoświadczeni kierowcy. I choć odsetek ten nie jest zbyt wysoki, bo wynosi tylko 3 proc. (dane za minione pięć lat), to władze Wielkiej Brytanii chcą zminimalizować go jeszcze bardziej.

Każdego roku w Wielkiej Brytanii prawo jazdy otrzymuje 1,6 mln nowych kierowców.

Zmiany, które wejdą w życie w przyszłym roku, to część trwającego od 2015 roku projektu dostosowywania egzaminów na prawo jazdy do zmian w społeczeństwie.