W związku z wprowadzonym we Francji stanem wyjątkowym, zaostrzono kontrole na granicach kraju. Dlatego też zajmują one więcej czasu niż zazwyczaj. W rezultacie na przejściach granicznych tworzą się gigantyczne korki.

Korki obserwujemy między innymi na drogach prowadzących do Dover. To stąd mieszkańcy Wielkiej Brytanii wyruszają samochodami na zagraniczne wakacje — do Polski, ale też do Francji, Hiszpanii czy Włoch.

Chociaż stan wyjątkowy obowiązuje we Francji już od listopada ubiegłego roku, to ruch w okresie wakacyjnym jest szczególnie wzmożony. Dlatego też kontrole na granicach przedłużają się, narażając kierowców na wielogodzinne oczekiwania w korkach przed przejściami granicznymi.

W ostatnim ostrzeżeniu podano, że czas oczekiwania na wjazd do Eurotunelu, gdzie samochody przewożone są przez granicę pociągami, może trwać około pięć godzin. Kierowcy twierdzą tymczasem, że nijak ma się to do rzeczywistości. Niektórzy skarżą się, że czekali nawet trzy razy tyle — czyli piętnaście godzin! Taki postój skutecznie potrafi utrudnić dojazd na wakacje i pokrzyżować plany niejednej rodzinie ruszającej z UK na południe Europy.

Upalna pogoda i wysoka wilgotność powietrza dodatkowo utrudniają całą sytuację. Dlatego jeśli zamierzamy przejechać przez kanał La Manche do Francji, koniecznie powinniśmy zabrać ze sobą więcej prowiantu niż dotychczas. Należy także zaopatrzyć się w duży zapas wody. Podczas podróży samochodem szczególnie łatwo się odwodnić, co może wpłynąć na samopoczucie kierowcy i jego stan fizyczny, a w rezultacie spowodować zagrożenie. Nie powinniśmy zdawać się na pomoc oferowaną przez władze na granicy — rozdawane są batoniki i butelki z wodą. Niewykluczone, że prowiantu i napojów nie wystarczy dla wszystkich. A w każdym razie nie w wymaganej ilości.

Jeśli zatem zmierzasz na wakacje na południe Europy i będziesz przedostawać się samochodem przez kanał La Manche, wyjedź z odpowiednio dużym zapasem czasu. W przeciwnym razie możesz spotkać się z olbrzymim opóźnieniem.